A więc pare dni temu nasza mała Lilka otworzyła już swoje cudne oczka! Dzisiaj skończyła 20 dzień, więc już widzi i słyszy, i jest bardzo dzielnym maluchem! Wybiera się na samotne, piesze wędrówki do pokoju i potem trzeba ją ratować i pomóc wrócić do koszyka i do mamusi. Podejrzewam, że do pełni szczęścia brakuje jej pewnie tylko rodzeństwa, ale na to zbyt wiele nie możemy poradzić ;) Maleńka Lily prawdopodobnie zostanie u nas - rodzice stwierdzili że szkoda oddać taką naszą słodką jedynaczkę komuś innemu ;) a więc mała prawdopodobnie zamieszka z nami. Przepraszam, że tak rzadko tu pisuję ale mam dużo obowiązków szkolnych i nie tylko. Uch, zakończenie semestru to meega trudny czas - nie dość, że poprawy to jeszcze każdy z nauczycieli przypomina sobie o jakimś sprawdzianie... nagle. No cóż, trzeba to przeżyć, zaciskając zęby i pięści. Ale przez to nie mam zbytnio czasu na siedzenie na internecie i udzielanie się tak, jak bym chciała. A więc przepraszam wszystkich i dołączam aktualne zdjęcie maleńkiej Lil.
Blog na cztery łapy.
środa, 8 stycznia 2014
wtorek, 24 grudnia 2013
Płynie czas...
No
więc chcę na sam początek tejże notki wam wszystkim życzyć zdrowych,
pogodnych, szczęśliwych i radosnych świąt, wigilii spędzonej z rodziną,
spełnienia wszelakich marzeń, niezapomnianego, wspaniałego sylwestra,
oraz wszystkiego co najlepsze może wam się przytrafić w nowym roku.
Życzę wam rodzinnych i ciepłych świąt moi kochani fani psów.No i oczywiście dużo dużo radości dla waszych czworonogów.
Uch,
chyba jestem kiepska w składaniu życzeń.... poza tym dodałam je
strasznie późno... ale to nic, przynajmniej były szczerze i w miarę na
czas - więcej chyba ode mnie oczekiwać niepodobna, prawda? W każdym
razie nie dodałam ich w sylwestra, a przy moim poziomie bycia ogarniętą i
tak mogłoby być... a więc mam nadzieję że wigilia przebiegła wam w
ciepłym, rodzinnym gronie i przyniosła wam dużo radości...
Mała Lilka jest już sporawą dzielną kluską ;) ale dumna mama Emi ma na jej punkcie bzika - cały czas ją przytula, liże, 'opiekuje się nią' na wszelakie możliwe sposoby, no i cały czas chce ją karmić. Mała raczej zamieszka z nami na stałe, ale o tym się jeszcze przekonamy. Na razie nie ma o czym wiele pisać - mała ma dopiero cztery dni. Jeżeli będzie działo sie coś wartego uwagi - na pewno do was napiszę kochani!
sobota, 21 grudnia 2013
Oficjalne otwarcie bloga.
Na szczęście bez komplikacji -
Radosna nowina!
No wic tak, jak obiecałam - oficjalne otwarcie bloga *wyobraźcie sobie jak przecinam nożyczkami taką wielką kokardę* a ten blog został założony nie tak wcale bez powodu - będzie opisywał życie młodej psiej mamy i jej córeczki. Bo to było tak...a więc w nocy z 20 12 2013 na 21 12 2013 roku o godzinie piątej nad ranem na świat przyszedł drobny szczeniaczek rasy yorkshire terrier. Mała suczka dostała robocze imię Lilly. Poród ogólnie przebiegł bez większych komplikacji czy problemów. Dumna mama o imieniu Emi poradziła sobie nadzwyczajnie dobrze. Na tym blogu będę opisywać życie oraz rozwój maluszka, wraz ze zdjęciami (oczywiście!) kiedy dumna mama się uspokoi i przyzwyczai do sytuacji, zrobię kruszynce jakieś zdjęcie - a przynajmniej postaram się to zrobić. Mała jest dosyć sporym szczeniaczkiem - zważywszy na to że nie ma rodzeństwa, a i tak wydaje się malutka. Na chwilę obecną córeczka z mamusią smacznie sobie chrapią i odpoczywają po ciężkiej nocy. No cóż, nasza kochana Emi zrobiła nam wspaniały prezent na święta :) i mam dla was rzeczową sprawę - jak chcecie, by był prowadzony ten blog? w formie pamiętnika, opisów, czy nie wiem...? dawajcie swoje pomysły kochani <3
Subskrybuj:
Posty (Atom)

