Na szczęście bez komplikacji -
Radosna nowina!
No wic tak, jak obiecałam - oficjalne otwarcie bloga *wyobraźcie sobie jak przecinam nożyczkami taką wielką kokardę* a ten blog został założony nie tak wcale bez powodu - będzie opisywał życie młodej psiej mamy i jej córeczki. Bo to było tak...a więc w nocy z 20 12 2013 na 21 12 2013 roku o godzinie piątej nad ranem na świat przyszedł drobny szczeniaczek rasy yorkshire terrier. Mała suczka dostała robocze imię Lilly. Poród ogólnie przebiegł bez większych komplikacji czy problemów. Dumna mama o imieniu Emi poradziła sobie nadzwyczajnie dobrze. Na tym blogu będę opisywać życie oraz rozwój maluszka, wraz ze zdjęciami (oczywiście!) kiedy dumna mama się uspokoi i przyzwyczai do sytuacji, zrobię kruszynce jakieś zdjęcie - a przynajmniej postaram się to zrobić. Mała jest dosyć sporym szczeniaczkiem - zważywszy na to że nie ma rodzeństwa, a i tak wydaje się malutka. Na chwilę obecną córeczka z mamusią smacznie sobie chrapią i odpoczywają po ciężkiej nocy. No cóż, nasza kochana Emi zrobiła nam wspaniały prezent na święta :) i mam dla was rzeczową sprawę - jak chcecie, by był prowadzony ten blog? w formie pamiętnika, opisów, czy nie wiem...? dawajcie swoje pomysły kochani <3
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz